PRZEDPREMIEROWO: Nasz lot się skończył, czyli "Uziemieni"



Autor: R. K. Lilley
Liczba stron: 391
Wydawnictwo: Editiored

Czy James i Bianca w końcu będą szczęśliwi? Czy przeszłość ich dopadnie? 

Życie pisze wiele niespodzianek, jednak los tej dwójki bohaterów jest jedną wielką życiową niespodzianką. Dlaczego? Ponieważ ta dwójka ma ciągle pod górkę, ale jednak pomimo tego walczą o swoje dalsze życie. 
Według mnie jest to historia ciekawa, a nawet zaskakująca, ponieważ przeplata w sobie różne wątki życiowe. Dodatkowej rewelacji wnosi tutaj rozdział z perspektywy przyjaciela, co daje dużo jasności, której czytelnik potrzebuje. 
Jak dla mnie książka ta jest idealnym zwieńczeniem przygód Bianci i Jamesa oraz ich przyjaciół. 
Książkę polecam wszystkim, a szczególnie osobą, które sięgnęli po poprzednie tomy. 

Moja ocena: 8/10


"Teraz nie będziecie czuć kropel deszczu, 
Bo jedno osłaniać będzie drugie. 
Nie będziecie czuć zimna, 
Bo teraz jedno będzie ogrzewało drugie. 
Teraz żadne z was już nie doświadczy samotności, 
Bo każde będzie towarzyszem dla tego drugiego. 
Teraz jesteście dwoma ciałami, 
Lecz jedno życie przed wami."

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Walka jest nie tylko w klatce, ale również w życiu, czyli przedpremierowe "MMA Fighter. Walka"

Miłość może mieć twoje imię, czyli "Until November"

Jestem jednym wielkim żywiołem, czyli "Łowca czterech żywiołów"