Podwójna recenzja, czyli "Mimo moich win" i "Mimo twoich łez"


Autor: Tarryn Fisher

Część pierwsza: "Mimo moich win"
Liczba stron: 305

Jest to pierwsza część trylogii opowiadająca o miłości, kłamstwach, zazdrości i bólu. W tej książce poznajemy historię ze strony Olivii, która w imię miłości zaniżyła się do mówienia samych kłamstw. Ale cóż się dziwić, skoro obiektem jej westchnień był Caleb. Dwoje ludzi, dwie drogi i dwie różne osobowości - czy to aby dobre połączenie? Czy warto wracać do dawnej miłości? 
Moim zdaniem jest to książka pełna intryg, kłamstw i załamań, które pokazują czytelnikowi jak wiele można zrobić dla miłości. Jednak pod wieloma względami główna bohaterka bardzo mnie denerwowała swoim niezdecydowaniem względem Pana Idealnego. Najgorszą w tej części rzeczą jest krótkie zakończenie, które zostawia nas w szoku, że wydarzyło się jednak tak a nie inaczej. Pomimo tego wyżej wymienioną pozycję polecam wszystkim, a szczególnie tym, którzy kochają intrygii. 

Moja ocena: 8/10


Część druga - "Mimo twoich łez"
Liczba stron: 317

Joannah zwana Leah zabiera nas w podróż do swojego życia, które nie jest tak idealne jak się wydaje. Jej obsesja na punkcie Caleba staje się straszna i niebezpieczna, co doprowadza do wielu tragedii nawet, gdy osiąga swój cel, czyli zdobywa Caleba. Zatrważające jest to, że główna bohaterka nie widzi w tym problemu. Czy ta dwójka pozostanie razem? Czy może przeszłość z nimi wygra? 
Jak dla mnie ta część jest straszna i wytrąca z równowagi. Zapatrzona w sobie Leah bardzo denerwowała mnie swoją wyższością. Plusem w tej książce jest to, że historia wciąga do ostatniej strony. 

Moja ocena: 7/10


"Serce można oddać tylko raz."

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Miłość może mieć twoje imię, czyli "Until November"

Walka jest nie tylko w klatce, ale również w życiu, czyli przedpremierowe "MMA Fighter. Walka"

Moje imię to twoja modlitwa, czyli "Uwikłani.Chandler"