Jeden dzień, jedno życie - czyli "November 9"



Autor: Colleen Hoover
Liczba stron: 331

Dwójka nieznanych sobie nastolatków spotyka się przypadkowo 9 listopada. Fallon i Ben ustalają zasade przeżycia wspólnie tego jednego dnia co roku i o tej samej porze. Czy wystarczy im tylko ten jeden dzień? Czy połączy ich coś wspólnego? 

Moim zdaniem jest to wzruszająca historia pokazująca, że jeden dzień w roku może wystarczyć by kogoś pokochać. Główni bohaterowie skrywają wiele, ale przecież nie da się opowiedzieć wszystkiego o sobie w kilka godzin. Jak dla mnie jest to opowieść fenomenalna i dająca wiele śmiesznych porównań, dzięki czemu pozbyłam się 'załamania czytelniczego'. 
Podsumowując książka rewelacyjna, pełna humoru i zaskakujących wydarzeń. Z całego serca polecam ją wszystkim czytelnikom bez względu na obecny nastrój. 

Moja ocena: 10/10


"Chwytając się wspomnień 
Mrocznych i odległych, 
Odkrywasz tajemnicę, 
Przy której dni ci zbiegły. 
I choć się czujesz słabo 
I nie wiesz, co i gdzie 
Zawsze ci pomogę 
Gdy będzie ci źle."

Komentarze

  1. Jedna z moich ulubionych książek, nie tylko w twórczości Colleen Hoover, ale w ogóle :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie: http://tworze-czytam-fotografuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Miłość może mieć twoje imię, czyli "Until November"

Moje imię to twoja modlitwa, czyli "Uwikłani.Chandler"

Pokusa to twoje imię, czyli "Uwikłani.Pokusa"